Pierwszy na świecie obiektyw anamorfotyczny AF | Kup teraz>

Świętuj Nowy Początek🎉: Do 70% ZNIŻKI | Kup Teraz >

Te obiektywy ZMIENIŁY MNIE jako filmowca

Published on: July 11, 2023
Updated on: January 09, 2026
Share
Te obiektywy ZMIENIŁY MNIE jako filmowca

Czasami lubię robić rzeczy bardziej dramatyczne, niż są w rzeczywistości. Mam nadzieję, że spodobało Ci się to przypadkowe hollywoodzkie wprowadzenie. Historia zaczęła się trzy miesiące temu, kiedy Sirui skontaktowało się z nami i zapytało, czy chcemy nakręcić krótki film używając ich nowych pełnoklatkowych obiektywów anamorficznych 35mm i 100mm. Oczywiście, że powiedziałem tak. Nie chcieliśmy robić typowego filmu, gdzie bierzemy kamerę i obiektyw do lasu i filmujemy nudne ujęcia chodzenia, biegania i rozglądania się jak idiota. Chcieliśmy przesunąć absolutne granice tych obiektywów, dlatego zdecydowaliśmy się na krótki film fabularny z abstrakcyjną historią i elementami. Nadszedł czas, aby podnieść moje umiejętności filmowe na wyższy poziom.

Pierwsze wrażenia

Opowiem Ci trochę więcej o tym projekcie i obiektywach, ponieważ te dwa pełnoklatkowe obiektywy anamorficzne od Sirui, a także to, jak zmieniły mnie jako filmowca, to zdecydowanie coś, o czym chcę Ci opowiedzieć. Te obiektywy są fantastyczne, chociaż zauważyłem dwie rzeczy, które mi się nie do końca podobały. Na przykład, ostrość na nieskończoność nie jest dokładnie na nieskończoności, jest przesunięta o milimetr, i trochę żałuję, że pierścień ostrości nie jest trochę bardziej oporny. Poza tym jednak, te obiektywy dają fenomenalne rezultaty.

Pierwszy dzień zdjęć do tego projektu spędziliśmy nad morzem i mieliśmy ogromne szczęście do pogody: nie było wiatru, a chmury wyglądały pięknie tego dnia. Byłem dość zdenerwowany, ponieważ nie przetestowałem jeszcze porządnie mojego nowego ręcznego rig’u, ani nie filmowałem wcześniej tymi obiektywami przed zdjęciami. Ale w momencie, gdy zacząłem nagrywać pierwsze ujęcie dnia, byłem zachwycony efektami.

Obraz był po prostu tak soczysty i ostry, a jednocześnie bardzo miękki. Odcienie skóry wyglądały przyjemnie, a to, co sprawiło, że to doświadczenie było jeszcze lepsze, to fakt, że WRESZCIE mogłem zobaczyć, jak będzie wyglądał finalny efekt w postprodukcji JUŻ NA PLANIE dzięki Ninja V! Super!

Zacząłem kadrować ujęcia inaczej, naświetlać je w sposób, którego wcześniej nie stosowałem. Nawet wykonałem ruchy kamery, których wcześniej myślałem, że nigdy nie zrobię. To było niesamowite uczucie, coś, czego nie czułem od dawna, i zapaliło we mnie iskrę. Byłem tak podekscytowany ujęciami, które uzyskiwałem, że czułem się jak świeżo naoliwiona maszyna gotowa do działania.

Zamiast biegać jak szalony, próbując złapać wszystkie możliwe ujęcia, jak to robiłem wcześniej w moich projektach typu run-and-gun, zacząłem bardziej skupiać się na tym, jak mogę ulepszyć moje ujęcia, często nie rezygnując całkowicie z mojego pomysłu. Innymi słowy, czułem się bardziej skupiony i zdeterminowany co do mojego planu.

Sirui wysłało nam również adapter, który można przykręcić na koniec obiektywu, aby uzyskać efekt 2x zamiast oryginalnego 1.6x, który dają pełnoklatkowe obiektywy anamorficzne. Nie mogłem go dobrze przetestować, ponieważ adapter dotarł, gdy praktycznie już wszystko nakręciłem, ale oto kilka świetnych ujęć, które udało mi się zrobić z adapterem.

Drugi dzień

Drugi dzień miał być najtrudniejszy, ponieważ mieliśmy tylko 15 bomb dymnych, a każda trwała tylko około minuty. To oznaczało, że praktycznie każde ujęcie musiało się liczyć i nie było zbyt wiele miejsca na eksperymenty. Ale znowu, po ustawieniu mojego rig’u, włączeniu Ninja V i Sony Alpha 7S III, wszystkie obawy zniknęły, ponieważ obraz, który zobaczyłem, znów mnie powalił. Wtedy zdecydowałem, że gimbala użyję tylko na ostatniej lokacji, a przez resztę projektu będę korzystał z statywu i głównie z ręcznego trzymania kamery, co teraz wiem, że było najlepszą decyzją, jaką mogłem podjąć. Filmowanie z ręki to sztuka sama w sobie, bo czujesz pełną kontrolę nad ruchem kamery i nie musisz zawsze nosić ciężkiego sprzętu.

Robiłem jedno świetne ujęcie za drugim. Planowałem, że scena zakończy się zupełnie inaczej, ale światło bardzo się zmieniało, a my kończyliśmy się z bombami dymnymi, więc musiałem wymyślić nowe sposoby na montaż sceny. Nie mogę powiedzieć, że jestem bardzo zadowolony z efektu, ale chyba jest lepiej niż się spodziewałem, więc to zawsze coś.

Zapewne widziałeś to już w finalnym wideo, ale czy zauważyłeś mnie w rogu tego lustra? Nie mogłem skrócić sceny, bo chciałem, żeby trwała trochę dłużej. Miałem jeszcze jedno zbliżenie lustra, ale już raz rzuciliśmy kryształową kulą, więc były dwa dziury zamiast jednej. Nie dało się tak dopasować cięć między ujęciami, więc to kiepsko. To lustro kosztowało mnie sto dolarów za jedno ujęcie i nawet się nie udało.

Trzeci dzień

Trzeci dzień był najbardziej chaotyczny, ponieważ zdecydowaliśmy się nakręcić dwie sceny w jeden dzień. Znaleźliśmy niesamowity opuszczony kościół na środku niczego i już się rozstawialiśmy, gdy nagle zjawił się ksiądz, a Annie wyglądała jak nawiedzona dziewczyna duch gotowa odprawić rytuał w kościele... krótko mówiąc, zostaliśmy wyproszeni, a ksiądz powiedział, że idziemy do piekła. Na szczęście po szybkim wyszukaniu w Google znaleźliśmy inny opuszczony budynek – tym razem nie kościół – i zaczęliśmy filmować.

Byłem dość zaniepokojony brakiem naturalnego światła, ale obiektyw sprawił, że wszystko wyglądało tak kinowo. Moje ulubione ujęcia były przy tych dużych oknach. Wcześniej bardziej lubiłem filmować 35mm, ale po tych ujęciach zacząłem żałować, że nie zrobiłem więcej ujęć 100mm w poprzednich dniach. To, co doceniam w tych obiektywach, to minimalizm niebieskich flar. Ci, którzy dużo filmują anamorfiką, wiedzą, jak to jest, gdy nagle pojawia się niespodziewana mała flara w ujęciu. Po prostu zaczynasz się tym zachwycać.

Na koniec scena z dziewczynką niosącą kwiaty. Chciałem odwiedzić to miejsce przypominające Stonehenge już od jakiegoś czasu, lokalizacja była świetna! Ujęcia, które musiałem tam zrobić, były proste, ale znowu mieliśmy szczęście do najpiękniejszego światła, a końcowe ujęcie, które zrobiłem, było moim ulubionym z całego projektu.

Podsumowując, jak już mówiłem, nie robimy już tak naprawdę recenzji, ale miałem taką frajdę filmując tymi dwoma obiektywami, że po prostu chciałem podzielić się z Wami moim doświadczeniem z ich używania. Spędziłem ostatni rok bardzo ciężko pracując nad znalezieniem nowych sposobów na rozwój mojego rzemiosła i uczynienie procesu filmowania bardziej zabawnym, i z radością mogę powiedzieć, że myślę, że udało mi się to w ciągu ostatnich czterech miesięcy. Ten projekt pokazał mi, że jest jeszcze tak wiele do wypróbowania i jestem bardziej zmotywowany niż kiedykolwiek dzięki tym doświadczeniom.

Potrzebujemy więcej takich obiektywów.

Potrzebujemy więcej takich obiektywów.

Ten obiektyw do aparatu jest TAK KINEMATOGRAFICZNY! // Recenzja obiektywu Sirui Anamorphic

Ten obiektyw do aparatu jest TAK KINEMATOGRAFICZNY! // Recenzja obiektywu Sirui Anamorphic

Leave a comments

Please note, comments must be approved before they are published.

Empty content. Please select article to preview

x